strata po amniopunkcji

Agnieszka Sawka włącz .

czesc dziewczyny jestem tu z wami od 21.12.2010 r wtedy straciłam swojego synka Kajtusia w 17 tygodniu ciazy niestety po amniopunkcji mój synek chciał zyc i zył walczył do konca :( nie umiem sobie z ty poradzic :( wpadłam w maszynke badan genetycznych :( mam38 lat . 20.12.2010 r miałam zrobiona amniopunkcje w klinice GENOM !!!!!!! o godzinie 14 a o godzinie 1  w nocy 21.12.2010 r odeszły mi wody i juz wiedziałam ,ze nic nie uratuje mojego dziecka !!!!!! od lekarza usłyszałam tylko po co tam pojechałas nie był to mój lekarz prowadzacy :(!!!! cała noc miałam nadzieje ,ze stanie sie cud :( niestety nie stał sie rano o 9 dostałam kilka zastrzykółw i co trzy godziny tabletke rodziłam synka 20 godzin !!!!! ciagle był przy mnie mój kochany maz od 16 lat ten sam mamy juz troje dzieci 21 lat Kamil  18 Cyprian  i 14 Kacper i oczywiscie Kajetan *21.12.2010r nasz zaplanowany wymarzony wyczekiwany synek :) chcielismy go i bardzo pragnelismy po badaniach z krwi okazuje sie ,ze nasz syn moze byc ciezko chory kolejny etap amniopunkcja .kolejny ,strata maluszka ,kolejny wyniki "gratuluje dziecko po wzgledem chromosomów i genetycznie jest zdrowe "!!!!!! a ja juz nie mam sie z czego cieszyc przestrzegam nie ryzykujcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  plakat 2