dlaczego.org.pl  
Forum dlaczego.org.pl  >> STRATA DZIECKA
You are not logged in       

Kochana CóreczkoHits: 266
Justynolina  
24-12-2015 05:36
[     ]
     
Kochana Córeczko
Każde słowo będzie bolało,ale chcę to napisać dla Ciebie i też dla siebie. Dziś o tej porze pewnie bym Cię miała już na rękach, być może..A może byś się dopiero rodziła. To byłby wspaniały dzień dla nas obu,pełen łez wzruszenia i ku radości całej rodziny. A szczególnie tych którzy Cię najbardziej oczekiwali. Wiem że to jest mój ból. że Ciebie już nic nie boli, za niczym nie tęsknisz, niczego nie potrzebujesz.Za to my Ciebie potrzebujemy.Ja chyba najbardziej. Dziś jest Boże Narodzenie, najpiękniejszy dzień w całym roku, a ja czekam aż się skończą te święta. Jestem przy grobie nie przy żłóbku.Chociaż wiem, że nikogo tam nie znajdę.Może mi opowiesz jak tam jest.Czuję że jest tam bardzo dobrze i na pewno nie ma tam samotności. Nie muszę Ci opowiadać jak tu jest, bo wszystko widzisz i wszystko wiesz.Mam wrażenie jakbyś wiedziała o mnie wszystko, jakbyś czytała w moich myślach.Przypominają mi się różne momenty ze szpitala, szczególnie jedna pielęgniarka, która się z Tobą żegnała i płakała przy tym. A na drugi dzień jeszcze żyłaś i jak ją zobaczyłam, to miała w sobie taką radość i nadzieję w oczach…Patrzyłam za każdym razem jak wchodziłam na oddział do Ciebie z jakimś niepokojem na te pielęgniarki, czy czasem nie jest już po wszystkim i czy się nie spóźniłam.Bałam się strasznie pożegnania z Tobą.Nie wiedziałam jak to będzie.Najgorszy moment jak wchodziliśmy już w ostatni dzień z Bogusiem,czuliśmy pod skórą że to już niedługo. Czułam fizycznie że się rozpływam, nogi odmawiały mi posłuszeństwa, jakby chciały mi powiedzieć,że one tego nie uniosą.Nie dźwigną, nie dojdą…Wiem,że Boguś jest dla Ciebie szczególnie ważny.On Cię bardzo chciał i cieszył się bardzo. Myślę,że szczególnie ważne było jak otworzyłaś to jedno zdrowe oko,żeby po raz pierwszy i ostatni go zobaczyć. Cieszę się to było na jego rękach.Na jego rękach chyba też odeszłaś.Nie jestem pewna tego momentu.Ale to jest chyba dla niego też bardzo ważne.Wszyscy się za Ciebie modlili,nawet Carlito z Salvadoru.Wiem,że niebo ma wielką radość z Ciebie,że tam jesteś.Z tego się cieszy dużo niebian (bo jak ich nazwać, czy tą są osoby czy dusze?). Ja też się cieszę,żę jesteś , choć niestety nie fizycznie.Nie mogę Cię przytulić, nie widzę Twojej realnej obecności, w naszym życiu poniekąd nic się zmieniło.Jesteśmy dalej sami,tak jak byliśmy. Choć mam wrażenie że tylko ja tak to czuję.Nie jestem w skórze Karolka, nie wiem jak on to odczuwa.W każdym razie też mocno to przeżył, tak bardzo Ciebie oczekiwał,zawsze się pytał jak byłaś jeszcze z nami w brzuchu czy Ci tam dobrze.Jakby podświadomie się martwił.Byłabyś otoczona braterską troską, szkoda że nie możecie się razem pobawić, że nie mógł Twój brat na Ciebie popatrzeć.Widział tylko czarno-białe zdjęcia z usg.No i ten pamiętnik Brzuszka.Zapisałam tylko pierwszą stronę.Trochę mi przykro z tego powodu,nie mogłam nic tam więcej napisać. Myślę,że teraz to nadrobię. Nie będzie tam Twojej historii,pierwszego słowa, daty pierwszych kroczków, zdjęć z urodzin. Za to będzie moja korespondencja z Tobą. Postaram się pisać do Ciebie, choć nie obiecuję, że będzie to systematycznie.Jak piszę do przyjaciółki (też Joanna) to zawsze mi jakoś tak lżej. Chyba dla tego, że jest ktoś kto dzieli ze mną ten ból i radość. Asia akurat doskonale mnie może zrozumieć, zresztą zawsze mogłam się wypłakać na jej ramieniu. Ciekawe czy Józio jest do niej podobny? Czy do Bartka? Na pewno jest wspaniały.Jest 5.09 przypomniała mi się piosenka SDM „…jest 5.00 może sen przyjdzie..może mnie odwiedzisz…?” Ciekawe jak obchodzą urodziny Jezusa Niebianie? Jak tam Twoja ciocia? Staram się o imię dla niej. Jeszcze nic nie wiadomo.Kocham Cię mocno,tęsknię straszliwie…Twoja mama. 


  Subject Author Date
*  Kochana Córeczko Justynolina 24-12-2015 05:36
::   w górę   ::
Jump to :
Forum tworzone przez W-Agora