Wczoraj z Mariuszem byliśmy u Naszych Synków. To właśnie 9 miesięcy temu były poczęte. Wczoraj miałam je rodzić – piękny, słoneczny dzień na poród. Zamiast uśmiechu w sercu cichy żal, żeby nikt nie widział jak to nadal boli… Zamiast zdjęć i zachwytów dwa znicze w kształcie serca i białe lilie.
Tylko Mariusz. On wie. Za to kocham.
Płacze. Czuję ruchy Mojego Trzeciego Bąbelka. 5 miesiąc. Dlaczego nigdy nie było mi dane poczuć Piotrusia i Pawełka? Dlaczego zostały mi po Nich tylko zdjęcia USG?
I będę kochać! KOCHAĆ z całego serca do końca swoich dni! Mama.
