Gdy ból nie przemija

Strach, tęsknota, żal, poczucie osamotnienia, złość, często też utrata lub osłabienie wiary – to wszystko może towarzyszyć rodzicom po śmierci dziecka. Na szczęście w archidiecezji gdańskiej jest takie miejsce, gdzie można się spotkać, pomodlić i o tym porozmawiać. 

Strach, tęsknota, żal, poczucie osamotnienia, złość, często też utrata lub osłabienie wiary – to wszystko może towarzyszyć rodzicom po śmierci dziecka. Na szczęście w archidiecezji gdańskiej jest takie miejsce, gdzie można się spotkać, pomodlić i o tym porozmawiać.

Archiwum o. Gintera. Niektóre sprawy zostaną przez nas zrozumiane dopiero po tamtej stronie życia – mówi o. G. Ginter.

Gdzie byłeś, Boże, gdy umierało moje dziecko? Gdzie jesteś teraz? Co chcesz mi przez to wydarzenie powiedzieć? Takie pytania zadają osoby, które straciły dziecko. Przeróżne emocje, które w takich chwilach się pojawiają, są czymś zupełnie naturalnym. W końcu straciło się najbliższą i najukochańszą na świecie osobę.

- To są najczęstsze uczucia, jakie towarzyszą takim osobom. Strata dziecka jest doświadczeniem granicznym, w którym miesza się wiele emocji, pragnień, niespełnionych tęsknot. Czegoś, co zapisane jest w istocie bycia rodzicem – próbuje znaleźć odpowiedź o. Grzegorz Ginter, jezuita, duszpasterz i rekolekcjonista, współpracujący ze wspólnotą rodziców po stracie. Pojawiające się w takich momentach pytania do Boga są w pewien sposób również wytłumaczalne.

– W takich chwilach wszystkie pytania są zasadne. Dotykamy wówczas spraw, które nierzadko trudno jest zrozumieć. My jesteśmy tak stworzeni, że szukamy zrozumienia wszystkiego, co nas spotyka. Jednak wiemy z doświadczenia, że nie na wszystkie pytania otrzymamy odpowiedź - mówi o. Grzegorz.
Niektóre sprawy - według gdyńskiego duszpasterza - zrozumiemy dopiero po tamtej stronie życia. Śmierć należy do tej kategorii. Jednak, jak zaznacza, Bóg jest przy człowieku, bo zawsze przy nim jest. - Boże Narodzenie, które niedawno świętowaliśmy, mówi nam o tym, że Bóg się wcielił, by być jeszcze bliżej nas. Dlaczego nie zainterweniował? Możemy zapytać również, dlaczego ojciec nie zainterweniował, jak ludzie zabijali na krzyżu Jego Syna, Jezusa - tłumaczy jezuita. Podkreśla, że to właśnie jedna z tych tajemnic, których rozwiązanie jest po tamtej stronie.

Pokusy

- Chodzi o uznanie realności naszej straty, pogodzenie się z odejściem naszego dziecka, przystosowanie się do życia bez niego, jak również zaakceptowanie zmian w naszym życiu. Chcemy po prostu odnaleźć w sobie nową tożsamość - podkreślają rodzice, którzy stracili dziecko.
Wspólna modlitwa rodziców, rozmowy z księżmi i psychologiem mogą być czasem odnalezienia sensu nowego życia i drogą do uzdrowienia. Rodzą się oczywiście pytania, czy siła wspólnoty przemieni ciężar dźwiganego przez człowieka krzyża w wiarę, nadzieję i miłość. Niektórzy pogodzeni zastanawiają się nad tym, co Bóg chce przez dany fakt, zdarzenie, w tym wypadku bardzo bolesne, powiedzieć.

Ojciec Grzegorz wierzy, że Bóg mówi do każdego i również bolesne wydarzenia mogą być znakiem. Czego? - Każdy potrzebuje odczytać to sam, gdyż są znaki, które tylko dana osoba może zinterpretować. Cokolwiek by jednak te znaki mówiły, jest w nich zawarty jeden podstawowy przekaz: „Jestem przy Tobie, nigdy Cię nie opuściłem, kocham Cię i zawsze będę z Tobą" - podkreśla zakonnik.

Szukać odpowiedzi razem

W najbliższym czasie na Wybrzeżu odbędą się pierwsze rekolekcje dla rodziców po stracie dziecka. Mają one pomóc osieroconym rodzicom spotkać się z Bogiem i samym sobą. Niejeden pewnie zastanawia się, czy takie spotkanie może coś zmienić w życiu człowieka doświadczonego takim cierpieniem. ojciec rekolekcjonista uważa, że tak. - Przede wszystkim chcemy stworzyć takie warunki, by mogli przyjąć siebie i to wydarzenie, które boleśnie ich dotknęło - mówi. o. Ginter. Zwraca uwagę na to, że przez głowę przetacza się wtedy lawina myśli, a przez serce – rzeka uczuć. Nie wszyscy potrafi ą sobie z tym poradzić, a nie zawsze mogą znaleźć pomoc wokół siebie. Z drugiej strony będziemy starali się im pomóc doświadczyć Boga, który nie zostawił ich w tym wydarzeniu, lecz towarzyszy im ciągle w życiu, prowadzi i na wszelkie sposoby chce, by rodzice doświadczający odejścia swoich dzieci odnaleźli sens swojego życia i mogli przez to pełniej żyć, pomimo bagażu, jaki noszą, a może właśnie dzięki temu bolesnemu wydarzeniu - dodaje i zaprasza na rekolekcje jezuita.

Andrzej Urbański; GN 6/2011 Gdańsk

żródło: www.wiara.pl

Informacje Wspólnoty rodziców po stracie dziecka: www.stratadziecka.pl.