Moje dziecko jest Aniołem

Film Moniki Górskiej. Ten film to prosta, kameralna opowieść o codziennym życiu tych matek, które często mają teraz kolejne dzieci, których życie toczy się dalej.  Mocny film, ale mimo całego dramatu, jest to opowieść o kobietach, które mimo przeżytych tragedii znajdują siłę (...) 

 

Dzieci nienarodzone mają wielu obrońców. Dziecko, które urodzi się martwe, to tylko dramat matki. W katolickiej Polsce obrońcy życia poczętego powszechnie głoszą, że już kilkudniowy płód jest człowiekiem. Jednak w tej samej Polsce, gdy po niecałych sześciu miesiącach ciąży kobieta rodzi dziecko, które umiera, personel medyczny, urzędnicy, księża, a nawet jej bliscy odmawiają temu dziecku człowieczeństwa. I nie traktują takiej śmierci jak tragedii.

Po przedwcześnie zmarłym dziecku pozostaje bardzo niewiele. Akt zgonu, ubranko, kilka wspomnień, czasem blizna na ciele. Graniczy to z cudem, ale po wielu staraniach realizatorów kilka matek zgodziło się opowiedzieć przed kamerą swoje wstrząsające historie, pokazać swoje życie.

Ten film to prosta, kameralna opowieść o codziennym życiu tych matek, które często mają teraz kolejne dzieci, których życie toczy się dalej. Pokazuje też konkretne działania, które podejmują, by przerwać, jak mówią, "zmowę milczenia" wokół tego tematu - piszą do księży, do Sejmu, rozdają informacyjne ulotki matkom w szpitalach i poradniach, spotykają się w grupach wsparcia, piszą na forum internetowym. Pogodą ducha i wewnętrzną siłą w znoszeniu tak ciężkich doświadczeń potrafią naprawdę zaskoczyć.

Mocny film, ale mimo całego dramatu, jest to opowieść o kobietach, które mimo przeżytych tragedii znajdują siłę i odwagę, by iść dalej, na nowo odnajdują sens życia i pomagają także innym matkom, które jeszcze z tym bólem sobie nie radzą. (źródło: www.tvp.pl)

 

  plakat 2