dlaczego.org.pl  
Forum dlaczego.org.pl  >> STRATA DZIECKA
You are not logged in       

Re: Pozostła pustka...Helenka 25.03.2009r. - pierwsza rocznica śmierci mojej ukochanej córeczkiHits: 368
Wera  
25-03-2010 06:52
[     ]
     
„Odeszłaś, pozostawiając wielką pustkę, mamusia strasznie za Tobą tęskni…”
Tymi s?owami rozpocz??am swój post na tym forum… dzisiaj czuj? si? tak samo, tak samo t?skni?am ka?dego dnia w tym roku, tak samo b?d? t?skni? zawsze. Rok temu pe?na nadziei jecha?am z m??em do szpitala, my?l?c ?e wrócimy ju? we troje. Niestety moje marzenie rozmy?o si? w jednej sekundzie.
Czas przed narodzinami.
W pi?tym roku po ?lubie, po czterech latach stara? o dziecko ujrza?am na te?cie dwie kreski. By?am przeszcz??liwa, bo w ko?cu spe?ni?o si? nasze marzenie, znowu by?am w ci??y. Zanim do tego dosz?o, przeszli?my trudn? drog?. Kilkakrotnie mia?am stymulacj? hormonaln?, aby jajeczka ?adnie ros?y, potem zastrzyki aby p?k?y i uwolni?y komórk? i w ko?cu inseminacj? aby zaj?? w ci???. Nie udawa?o si?… skierowano mnie na zabieg HSG, dro?no?? i budowa narz?dów w porz?dku. Po zabiegu ostatnia szansa, ostatnia inseminacja, monitoring cyklu, tabletki, zastrzyki… uda?o si?. 16 sierpnia o 7 rano wyszed? pozytywny test ci??owy. Umówi?am si? na wizyt?, nie by?o jeszcze wida? ci??y, za to by?y oznaki stymulacji… zrobi?y si? torbiele na jajnikach. Posz?am na zwolnienie od razu, bra?am tabletki na podtrzymanie ci??y, le?a?am czekaj?c na bicie serduszka. Na nast?pnej wizycie zobaczy?am bij?ce serduszko, p?aka?am ze szcz??cia, ?e nam si? uda?o, ?e b?dziemy rodzicami. Ci??a by?a trudna, na pocz?tku bola?y mnie jajniki, ale wkrótce torbiele si? wch?on??y, w 18tc dowiedzieli?my si? ?e b?dziemy mieli córeczk?, w 25tc mia?am ma?owodzie, po dwóch tygodniach by?o ju? lepiej, w 27tc pojawi? si? problem z ma?ym brzuszkiem. W marcu zacz??am kompletowa? wyprawk?, co sprawia?o nam wiele rado?ci, pokazywa?am Helence i opisywa?am kupowane rzeczy, zabawki, od 5 miesi?ca czytali?my bajki do brzuszka w nadziei, ?e je s?yszy. Kupili?my ?ó?eczko, ko?ysk? i karuzel?, wyprali?my wszystko, wyprasowali?my i czeka?o wszystko tylko na ni?. Wieczorami w??czali?my melodyjk? z karuzeli aby si? male?ka do niej przyzwyczai?a. Rozmawiali?my z ni? i czekali?my zosta?o 5-6tyg. Potem przysz?o nadci?nienie w ci??y. Le?a?am w szpitalu, dwa razy dziennie podpinali mnie pod KTG, na USG nie by?o niczego niepokoj?cego wszystkie przep?ywy by?y dobre, ?o?ysko prawid?owe. Po tygodniu wysz?am do domu, ci?nienie si? unormowa?o. W szpitalu mia?am pierwsze skurcze w 35tc, lekarz powiedzia?, ?e to przepowiadaj?ce bo szybko usta?y. Po pi?ciu dniach skurcze wróci?y, by?o ich kilka w ci?gu dnia, wieczorem si? nasili?y, nie ustawa?y, przez nie ju? nie czu?am ruchów ma?ej. Spakowa?am si? i pojecha?am do szpitala z m??em. Po drodze byli?my lekko zaniepokojeni, ?e dopiero 36tc, a tu skurcze i ?e to chyba ju? poród.
25.03.2009r.
Na IP niewyspana po?o?na, wpu?ci?a mnie do gabinetu, obejrza?a ksi??eczk? ci??y, zmierzy?a ci?nienie, sprawdzi?a t?tno ma?ej. Nie mog?a znale?? od razu, szuka?a, a ja ba?am si? coraz bardziej, nadal szuka?a i w ko?cu wezwa?a lekarza, aby ten sprawdzi? na USG. By?am przera?ona. Przyszed? lekarz, zrobi? USG i powiedzia? ?e dziecko nie ?yje. Nie chcia?am mu uwierzy?, kaza?am sprawdzi? jeszcze raz, zrobi? co?, to nie mog?a by? prawda. Obok sta? mój m??, ?ciska? mnie za r?k?. Poprosi?am lekarza o wezwanie mojego prowadz?cego, na szcz??cie by? na oddziale. Wpad? do gabinetu, jeszcze raz zrobi? USG, widzia?am tylko ci?g?e linie, jak w filmach kiedy serce nie bije. Mój prowadz?cy opad? na krze?le, z?apa? mnie za r?k? i powiedzia? ?e strasznie mu przykro. Nie mog?am si? nawet rozp?aka?, by?am w szoku, to by? jaki? koszmar, my?la?am ?e zaraz si? obudz? w swoim ?ó?ku. Chcia?am umrze?… Potem przyj?li mnie na oddzia?, wywo?ali poród. Dosta?am osobn? sal? porodow? z dala od du?ej porodówki. Przy porodzie by? m??, przeszli?my przez to razem, dosta?am znieczulenie zewn?trzoponowe i ?rodki wywo?uj?ce skurcze, potem co? na ci?nienie bo znowu podskoczy?o. Ci?gle p?aka?am. Przyjechali moi rodzice, mama wesz?a na sal? i razem p?aka?y?my. Rozmawiali z lekarzem. Czekali?my na poród. Po trzech godzinach, le?a?am na ?ó?ku porodowym, zaczyna?o si? rozwarcie. Kolejne godziny d?u?y?y si?, chcia?am ?eby to si? ju? sko?czy?o, chcia?am urodzi? i ju? nie cierpie?. Modli?am si? ?eby to by? sen.
25 marca o 12:30 urodzi?am moj? male?k? córeczk?, mia?a 42cm i wa?y?a 1630g by?a martwa. Dali?my jej imi? Helenka Zosia, tak przez ca?y czas do niej mówili?my. Po?o?na zabra?a j? od razu, nawet nie zd??y?am jej zobaczy?. Potem le?a?am p?acz?c, m?? poszed? po?egna? si? z nasz? kruszynk?. Zrobi?o si? zamieszanie. Po?o?na spyta?a czy chc? zobaczy? dziecko. Nie mia?am odwagi, si?y, ba?am si?, ?e jak j? wezm? to serce mi p?knie, ?e nie b?d? chcia?a jej odda?, ?e zaczn? histeryzowa?. Po?o?na mnie nie przekonywa?a, powiedzia?a ?e mo?e tak b?dzie lepiej. P?aka?am. Po kilku godzinach przewie?li mnie na sal? poporodow?. Dostali?my osobna sal?, m?? zosta? ze mn?. Wieczorem przyjecha? mój lekarz prowadz?cy, powiedzia? jakie jest post?powanie w takich wypadkach. Stara? si? jako? nas pocieszy?, poinformowa?, ?e psycholog je?li chc? mo?e przyj?? jutro . M?? by? ze mn? do pó?nego wieczora, w ko?cu wygoni?am go do domu, cho? móg? zosta? na ?ó?ku obok. Nie spa?am w nocy, ci?gle si? budzi?am, by?am oszo?omiona.
26.03.2009.
Zabrali Helenk? na sekcj?, m?? za?atwia? akt urodzenia w USC i formalno?ci zwi?zane z pogrzebem, kupi? ubranko do trumny, kaftanik ?pioszki i pelerynk? z czapeczk?. Przysz?a pani psycholog. Przyjecha?a moja mama i przyjació?ka. M?? przyjecha? rano, potem od po?udnia by? do wieczora. By?y moje urodziny.
27.03.2009
Poprosi?am o wypis, powiedzia?am ?e musz? wyj?? bo jutro mam pogrzeb. Wypisano mnie, dosta?am recept? na zastrzyki z heparyny, wypis i dalsze instrukcje, cz??? bada? zrobiono w szpitalu. Opu?ci?am szpital, zatrzasn??y si? drzwi, nie by?o jak w moich marzeniach… mieli?my nie?? Helenk? w noside?ku, cieszy? si?, ?e jeste?my we troje. Rozp?aka?am si?, wsiad?am do samochodu i pojechali?my do moich rodziców, p?aka?am ca?? drog?. Nie by?am w stanie wróci? do domu, gdzie czeka? uszykowany pokoik, ?ó?eczko, rzeczy dla ma?ej. Pojechali?my do kwiaciarni, zamówi?am serce z ?ywych ró? naoko?o czerwone wewn?trz ecru, poda?am napis na szarf?, my?la?am po drodze ze szpitala co napisa?… bo tyle chcia?am jej powiedzie?, pokaza?, a ju? tego nie zrobi?, ?adne s?owa nie s? w stanie wyrazi? bólu po stracie. Pojechali?my do ko?cio?a, siedzia?am i p?aka?am, chcia?am pouk?ada? sobie wszystko. Wróci?am do domu p?aka?am, razem z mam?, ojciec chcia? zrobi? Helence zdj?cia, zabroni?am mu, nie chcia?am jej widzie? wtedy... Wzi??am co? na sen i spa?am pó? dnia. Nie wiedzia?am jak mam prze?y? jutro.
28.03.2009.
Pogrzeb odby? si? o 9 rano. Poprosi?am m??a aby proboszcz prowadzi? pogrzeb. Byli tylko rodzice i nasze rodze?stwo. Przyjaciele przekazali kwiaty dla Helenki. Stali?my nad wykopanym w ziemi do?em. Obok ci?gn?? si? rz?d bia?ych krzy?y… zamar?am na ich widok. P?aka?am. U stóp po?o?yli mi ma??, bia?? trumienk? z Helenk? w ?rodku, sta?am nad ni? p?acz?c, staraj?c si? powtarza? s?owa modlitwy. Proboszcz mówi? o ?mierci, pomodlili?my si?. Po?egna?am si? z córk?, przytuli?am zimn? trumienk? osuwaj?c si? na ziemi?. Ma? mnie podniós?. Z?o?yli j? do do?u. W?o?yli?my jej ksi??eczki na trumn?, które czytali?my jej jak by?a w brzuchu. Odeszli?my z m??em zostawiaj?c nasz skarb. Wróci?am do domu. P?aka?am, potem wzi??am tabletki i zasn??am. Prze?y?am pogrzeb w?asnego dziecka.
Tak przedstawia si? historia mojej córeczki, najdro?szej, jedynej, ukochanej, wymarzonej, male?kiej Helenki. Cho? by?a z nami tylko 36 tygodni to by? to najwspanialszy czas za jaki jestem wdzi?czna Bogu, ?e mog?am go z ni? prze?y?. Te chwile zmieni?y ca?e moje ?ycie. Moja córeczka je zmieni?a. Kocham Cie mój pi?kny Aniele. Dzi? s? twoje urodziny dla wieczno?ci… (**********************************************)
Mama. 
mama
Aniołka(25.04.2005r. 8tc)
Helenki ur-zm.25.03.2009r.36tc
Iskierki(20.02.2012r. 7tc) i ziemskiej trójeczki
Last edited on 28-03-2010 19:59 by Wera

  Subject Author Date
  Re: Pozostała pustka...U progu Nowego Roku... koraliki1981 22-01-2010 13:21
  Re: Pozostała pustka...dziesięć miesięcy bez mojej córeczki(*) Wera 25-01-2010 00:10
  Re: Pozostała pustka...dziesięć miesięcy bez mojej córeczki(*) koraliki1981 25-01-2010 11:37
  Re: Pozostała pustka...dziesięć miesięcy bez mojej córeczki(*) jolek 25-01-2010 11:50
  Re: Pozostała pustka...dziesięć miesięcy bez mojej córeczki(*) Batman 25-01-2010 18:55
  Re: Pozostała pustka...bezwzględny upływ czasu Wera 02-02-2010 21:09
  Re: Pozostała pustka...bezwzględny upływ czasu T.A.M. 02-02-2010 21:23
  Re: Pozostała pustka...bezwzględny upływ czasu jolek 02-02-2010 22:40
  Re: Pozostała pustka...bezwzględny upływ czasu goś 03-02-2010 10:30
  Re: Pozostała pustka...bezwzględny upływ czasu - do T.A.M. Wera 03-02-2010 19:00
  Re: Pozostała pustka...bezwzględny upływ czasu - do T.A.M. koraliki1981 03-02-2010 19:16
  Re: Pozostała pustka...powraca szczęście... Wera 15-02-2010 12:16
  Re: Pozostała pustka...powraca szczęście... jolek 25-02-2010 06:50
  Re: Pozostała pustka...jedenaście miesięcy temu odeszła moja córeczka(*) Wera 25-02-2010 09:49
  Re: Pozostała pustka...jedenaście miesięcy temu odeszła moja córeczka(*) mamaEmmy 25-02-2010 18:54
  Re: Pozostała pustka...życie z bólem.... Wera 03-03-2010 17:05
  Re: Pozostała pustka...życie z bólem.... patrycja grzybowska 03-03-2010 17:23
  Re: Pozostała pustka...zbliża się rocznica.... Wera 15-03-2010 13:39
  Re: Pozostała pustka...zbliża się rocznica.... jolek 15-03-2010 14:02
  Re: Pozostała pustka...zbliża się rocznica.... sylwia1975 15-03-2010 15:29
  Re: Pozostała pustka...zbliża się rocznica.... patrycja grzybowska 15-03-2010 15:35
  Re: Pozostała pustka...zbliża się rocznica.... Joannap 15-03-2010 16:35
  Re: Pozostała pustka...zbliża się rocznica.... KASIA1 16-03-2010 06:27
  Re: Pozostała pustka...zbliża się rocznica.... Wera 22-03-2010 11:18
*  Re: Pozostła pustka...Helenka 25.03.2009r. - pierwsza rocznica śmierci mojej ukochanej córeczki Wera 25-03-2010 06:52
  Re: Pozosta?a pustka...Helenka 25.03.2009r. - pierwsza rocznica ?mierci mojej ukochanej córeczki buleczka 25-03-2010 08:42
  Re: Pozosta?a pustka...Helenka 25.03.2009r. - pierwsza rocznica ?mierci mojej ukochanej c???reczki mamaMichasia 25-03-2010 23:06
  Re: Pozosta?a pustka...Helenka 25.03.2009r. - pierwsza rocznica ?mierci mojej ukochanej c???reczki irys 27-03-2010 13:06
  Re: Pozosta?a pustka...Helenka 25.03.2009r. - pierwsza rocznica ?mierci mojej ukochanej c???reczki jolek 27-03-2010 17:25
  Re: Pozostała pustka...Helenka 25.03.2009r. - pierwsza rocznica śmierci mojej ukochanej córeczki Wera 28-03-2010 12:27
::   w górę   ::
Jump to :
Forum tworzone przez W-Agora