Moja ciąża to było wielkie zaskoczenie co prawda chciałam bardzo dzidzię i planowaliśmy ciążę, ale dwa dni po zapłodnieniu miałam operację pęcherzyka żółciowego.

 Potem rozstałam się z ojcem dziecka,.

Po operacji poszłam do ginekologa i przepisał mi tabletki anty bo ciąży jeszcze nie było widać, miałam bardzo nie regularne @.

Nie miałam objawów ciążowych. Czasami było mi słabo i niedobrze ale takie objawy mogą być  po operacji. Po jakimś czasie zaniepokoiły mnie moje@.

Tabletki odstawiłam po miesiącu i @ miałam regularne ale po 2 tygodnie i bardzo obfite. Któregoś miesiąca zdarzyło się, że @ miałam 3 tygodnie ze strasznymi krwotokami i końca nie było więc poszłam do gina, okazało się, że jestem w 17 tygodniu ciąży i ,ze to nie @ tylko krwawienie ciążowe.

Po lekach krwawienie przeszło, ale któregoś dnia poleciał mi straszny skrzep i miałam krwotok. Pojechałam do szpitala okazało się, że dziecko jest w kiepskim stanie i mam mało wód płodowych w między czasie wyszło, że jest jakieś zapalenie organizmu.

Po półtora tygodnia leżenia w szpitalu w toalecie zauważyłam, że coś mi się majta między nogami, to była pępowina. Jeszcze jak było robione USG to mały żył, ale już tętno zanikało. Następnego dnia bardzo bolesny poród ze skurczami wymiotami itp. Miałam bardzo dobrą opiekę lekarską podczas pobytu w szpitalu.

Pochowaliśmy Michałka z moja babcia i dziadkiem.

Było bardzo ciężko, ale teraz jest coraz lepiej.

Znalazłam miłość mojego życia, w dzień matki rok temu wzięliśmy ślub.

Bardzo mi pomogli przyjaciele w tych trudnych chwilach, to wielki skarb tacy przyjaciele.

Moj aniołek zawsze będzie w moim serduchu, ale muszę iść do przodu.

 Kocham Cię Michałku.

 

 

                                                                    Mama